
Mamy kilka opcji do okrywania roślin na zimę. Materiały powinno się dobierać w zależności od konkretnych gatunków, które chcemy osłonić:
Lepiej nie używaj szczelnej folii bez wentylacji. To jak założyć roślinie worek na głowę. Osłona ma nie tylko chronić od wiatru, ale też przepuszczać powietrze do środka.
Czasem zima zaskakuje nie tylko drogowców, ale też ogrodników. Kiedy więc prognoza straszy przymrozkiem (krótkotrwały spadek poniżej 0°C), a Ty nie wiesz od czego zacząć, zrób awaryjny zestaw na noc:
Nie musisz mieć tego wszystkiego. Poznaj swoje rośliny i zastanów się, co konkretnie będzie Ci potrzebne. Pamiętaj, że możesz użyć prowizorycznych materiałów, takich jak wiadro - docelowo niepożądane do okrywania, ale na jedną noc może być.
Szybka wskazówka: lekko wilgotna gleba magazynuje więcej ciepła w ciągu dnia i oddaje je nocą — to realnie podnosi temperaturę przy gruncie o te „kilka krytycznych kresek”.
Najbezpieczniej robić to po pierwszych stałych przymrozkach, kiedy ziemia zaczyna twardnieć i wiadomo, że chłód nie jest epizodem na jedną noc; w większości regionów Polski wypada to zwykle od późnego października do listopada, choć w ostatnich latach było to wiele później - w okolicach połowy grudnia. Nie ma jednej daty dla całego kraju. W różnych częściach Polski oziębienie przyjdzie w innym czasie, dlatego musisz obserwować pogodę i dopasować swoje działania do lokalnej pogody.
Zbyt wczesne okrycie potrafi „ugotować” (no może trochę przesadziłem z tym ugotowaniem) roślinę pod warstwą materiału i rozpieścić ją do tego stopnia, że każdy późniejszy podmuch chłodu będzie szokiem, dlatego czekamy na naturalne hartowanie.
Róże najpierw zabezpieczamy kopczykiem z ziemi lub kompostu na 20–30 cm, a dopiero gdy chłody się utrwalą, delikatnie osłaniamy pędy; na wiosnę zdejmujemy okrycia stopniowo, zwykle w marcu, obserwując prognozy. Zimozielone (np. laurowiśnia, bukszpan, rododendron) częściej cierpią od zimowego słońca i wiatru niż od samej temperatury, dlatego ważniejszy bywa ekran z juty czy siatki od strony południowej, który ograniczy parowanie i „oparzenia mrozowe”.
W warzywniku działamy doraźnie: gdy zapowiada się bezchmurna, bezwietrzna noc z tzw. spadkiem radiacyjnym, zakładamy włókninę lub klosze wieczorem i wietrzymy albo zdejmujemy je w dzień, jeśli temperatura wraca powyżej zera. Warto pamiętać o rozróżnieniu: przymrozek to krótkotrwały spadek temperatury poniżej 0°C (często przygruntowy), a mróz to stan trwalszy, gdy również w ciągu dnia temperatura nie wychodzi powyżej zera — i to właśnie on wymusza długoterminowe okrycia.
O aeracji pisałem tu: Czym jest aeracja trawnika?
Nie ma jednego progu dla wszystkich. Liczy się gatunek, wiek, stanowisko, wiatr i wilgotność gleby. Poniżej masz przybliżone progi, dzięki którym łatwiej będzie Ci podjąć decyzję:
Gleba działa jak akumulator ciepła: gdy jest lekko wilgotna i wyrównana, magazynuje energię za dnia i oddaje ją nocą, więc delikatne podlanie przed chłodem ma sens. Okrycie zachowuje się jak puchowa kurtka — tworzy ciepłą warstwę powietrza przy ziemi, ale musi oddychać, dlatego wybieramy włókniny, słomę czy stroisz zamiast szczelnej folii.
Zimowe słońce i wiatr bardziej „suszą” niż mrożą, szczególnie zimozielone, więc osłaniamy je od południa ekranem, by ograniczyć parowanie i oparzenia mrozowe. Donice traktujemy jak lodówki bez izolacji: bryła korzeniowa wychładza się szybciej niż w gruncie, dlatego pojemniki izolujemy lub przenosimy pod zadaszenie.
Cała sztuka to połączyć te cztery zasady z rozsądnym timingiem: utrzymać odpowiednią temperaturę gleby, założyć oddychającą warstwę okrycia, odciąć roślinę od wysuszającego wiatru i osłonić korzenie — wtedy zima przestaje być wrogiem, a staje się testem, który Twój ogród zdaje bez nerwów.

1) Czy śnieg chroni rośliny?
Tak, świeży śnieg to naturalna kołderka izolująca korzenie. Problemem dla roślin jest bezśnieżna zima— wtedy ściółka/okrycie przejmuje rolę śniegu.
2) Czy warto podlać przed zapowiadanym przymrozkiem?
Jeśli gleba jest sucha — tak, lekko. Wilgotna gleba lepiej magazynuje i przewodzi ciepło, więc przy gruncie bywa realnie cieplej o kilka kresek. Nie zalewamy — chodzi o delikatne zwilżenie na kilka godzin przed nocą.
3) Kiedy zdejmować okrycia?
W cieplejsze dni uchylaj lub zdejmuj, by przewietrzyć i uniknąć kondensacji. Docelowo zdejmujemy stopniowo wczesną wiosną, obserwując prognozy i fazy roślin (róże zwykle w marcu).
4) Czy mogę użyć folii bąbelkowej?
Tak, jako warstwy zewnętrznej przeciw wiatrowi i tylko z dystansem/otworami, by powietrze cyrkulowało. Nie kładziemy folii bezpośrednio na liście. Lepiej wybrać włókninę.
5) Jak zabezpieczyć pnie drzew owocowych?
Owiń białą włókniną/jutą (lub maluj na biało), by ograniczyć pękanie od słońca i mrozu oraz ogryzanie przez zwierzynę.