
Ta po lewej — ziemia całkowicie odsłonięta, po tygodniu upału pęka jak sucharek. Ta po prawej — przykryta warstwą ściółki — trzyma wilgoć, nie parzy korzeni i prawie nie ma chwastów. To nie magia. To natura.
Ściółkowanie to po prostu rozłożenie na powierzchni gleby warstwy materiału (organicznego lub nieorganicznego), zwykle min. 5 cm. Po co? Żeby ograniczyć parowanie, zdusić chwasty, stabilizować temperaturę podłoża i — w przypadku ściółek organicznych — z czasem poprawiać strukturę oraz żyzność gleby. Najlepszy moment na aplikację to późna zima/wczesna wiosna lub jesień; unikaj sytuacji, gdy gleba jest zamarznięta lub „rozciapana” wodą.
Na rynku mamy do wyboru wiele rodzajów ściółek. Każda z nich wywiera inny wpływ na glebę, mikroorganizmy i rośliny. Najczęściej mamy do czynienia z następującymi opcjami:
Jeśli masz kosiarkę z funkcją mielenia, zostaw drobne ścinki na murawie. To darmowy nawóz, który zwraca azot do systemu i nie powoduje „filcu”, jeśli koszenie jest regularne (krótkie ścinki, częste koszenie).
Na rabatach także można użyć świeżo skoszonej trawy, ale z głową. Przede wszystkim:
Czy trzeba grabić liście z trawnika jesienią?
Nie ściółkuj, gdy gleba jest zamarznięta albo przemoknięta — warstwa okrywy tylko zatrzyma zimno i wodę w profilu, utrudniając korzeniom dostęp do powietrza. Wczesną wiosną pozwól podłożu najpierw się ogrzać i lekko przeschnąć, szczególnie w warzywniku: zrób odchwaszczanie, delikatne spulchnienie i dopiero potem rozłóż ściółkę.
Zawsze utrzymuj odstęp przy pniach i szyjkach roślin: ściółka ma tworzyć taki amerykański „donut”, więc przy drzewach zostaw 5–10 cm luzu, aby pędy nie gniły. Nowo posadzone drzewa i krzewy ściółkuj wokół dołka, a nie bezpośrednio na bryle korzeniowej; najbezpieczniej rozsypać 4–5 cm materiału w strefie uprawnej i sukcesywnie uzupełniać.
Te proste zasady ograniczają ryzyko zastoin wodnych, uszkodzeń kory i zasiedlania przez gryzonie, a jednocześnie pozwalają glebie pracować tak, jak trzeba.

Każda technika ma cienie. Oto najważniejsze – z antidotum:
Wiem, że każdy chce mieć gotowe odpowiedzi na wszystko, więc jeśli już nie pamiętasz połowy z tego, co napisałem wyżej, to tutaj masz krótką ściągę ze ściółkowania. Pamiętaj, że jest to pewne generalizowanie, więc te wartości mogą lekko się różnić w Twoim ogrodzie:
1) Czy można ściółkować świeżymi zrębkami?
Tak — jako warstwę na wierzchu gleby pod drzewa/krzewy. Nie mieszaj ich z glebą; wtedy nie ryzykujesz „zablokowania” azotu w strefie korzeni.
2) Czy ściółka ociepla czy chłodzi glebę?
Działa jak termostat: stabilizuje — latem chłodniej, zimą cieplej. Wczesną wiosną bardzo gruba warstwa potrafi opóźnić nagrzewanie grządek, dlatego z aplikacją w warzywniku poczekaj, aż podłoże się ogrzeje i obeschnie.
3) Czy ściółka zwiększa zużycie wody?
Wręcz przeciwnie — zmniejsza parowanie i może ograniczyć podlewanie.
4) Co zrobić ze starą ściółką?
Jeśli to materiał organiczny — dosyp kolejną cienką warstwę; stara w międzyczasie stanie się humusem. Zanim dosypiesz, odchwaść i lekko spulchnij powierzchnię.